czwartek, 2 stycznia 2014

noworoczna energia i projekt "biurko"

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz weszłam w nowy rok z taką jakąś wewnętrzną energią jak teraz. Nawet z radością poszłam do pracy, ucieszył mnie koniec zgnilizny i obżarstwa, chce mi się robić, działać, zmieniać. Nie stawiam sobie wygórowanych celów, tylko takie, które wiem, że przy odrobinie wysiłku mogę osiągnąć. Jest 21:30, a ja jestem już po pierwszej dawce ćwiczeń w 2014 roku (inna sprawa, że było to cokolwiek oryginalne, wirtualne spotkanie - na pół ekranu Mel B, na drugie pół - moja skacząca w dresach przyjaciółka, taka nasza noworoczna umowa) w lodówce mam kaszę z warzywami i sałatkę owocową spakowaną w lunchboksiki do pracy.

Nosi mnie też na zmiany w mieszkaniu, już dzień po Świętach poprzestawiałam wszystko w jadalni, by dwa dni później wszystkie sprzęty wróciły z powrotem na swoje miejsce - było strasznie, nie dało się ruszyć. Postanowiłam więc zabrać się za nasz pokój i wygospodarować sobie kąt do pracy. Marzy mi się od dawna własny metr (no, może dwa) biurka, kawałek ściany, parę szuflad i pudełek tylko moich. Wkurzają mnie walające się po stole w kuchni laptopy i kable, denerwuje rozproszenie moich papierniczych skarbów do prac ręcznych w różnych kątach mieszkania. Trudno będzie mi wyczarować na kilkunastu metrach wszystko: pokój dzienny, sypialnię i domowe biuro. Ale mam wizję, zaczynam projekt "biurko". Napaliłam się jak szalona, w ten weekend zrobię sobie skromny kąt do pracy. Czuwajcie!














źródło: pinterest

15 komentarzy:

  1. ja już kącisko mam, ale takie ono przydkawe, będę śledzić - może mnie zainspirujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś jadę po blat i kozły, w weekend będą wióry lecieć, uaaa, jaram się opór:)

      Usuń
  2. Też by mi się przydał jakiś kont na wszystkie moje klamoty. Niestety miejsca brak - chociaż w sumie mam dwie opcje: 1) wstawię sobie biurko do przedpokoju (jedyna niedogodność jest tak, że jeśli ktoś będzie chciał wyjść/wejść z/do mieszkania to będę musiała zwijać cały majdan :) 2) wstawię biurko na balkon i będę udawać, że żadna pogoda mi niestraszna. Z tego wynika, że jednak stół kuchenno-pokojowy na długo pozostanie moim jedynym miejscem pracy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, a może w łazience? ja muszę wykroić dwa metry w kącie pokoju do wszystkiego, po prostu MUSZĘ:)

      Usuń
  3. Też ćwiczę z Mel B :) A jeśli chodzi o kąt do pracy to mam identyczną sytuację. Komputer i papiery rozkładam na stole w pokoju. W sypialni jak postawię biurko to utrudnię dostęp do szafy... Dlatego lawiruję z papierami i wkurzam się na panujący na stole bałagan - na przykład w tej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, masakra to jest. Rozblogowałam się na dobre, więc poczułam, że zasługuję na porządne miejsce do pracy:)

      Usuń
  4. Inspiracje takie, że ślinka cieknie i fantazja pracować zaczyna.
    JA latałam po domu ze swoim kątem, koniec końcu zawsze trafiałam z robotą do salonu na ławę bo filmy sobie zapodaję do pracy. Najgorzej jest ukryć pudło komputera wrrr. Kiedyś go się pozbędę. Marzy mi się jakiś biały Aple z komputerem w monitorze. Zobacz na inspiracjach - same monitorki z tym szpanerskim logo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ale ja się już wyleczyłam z choroby na maczka, wolę pozostać przy dobrze znanym sobie systemie:) ja planuję gadżeciarski laptopik, już niedługo sobie sprawię, będzie bialutki i nowy, mhmmm:)

      Usuń
  5. Wszystkiego naj naj w nowym roku:-) Tez cwicze z Mel B:-) Powodzenia w projekcie biurko! czekamy na wyniki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, fajnie :) A mozna Cie znalezc na piterescie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, oczywiście! jakiś czas temu przestała mi działać mapa z linkami do społecznościówek, zmotywowałaś mnie to wstawienia bardziej profesjonalnego gadżetu:) w prawym górnym rogu "follow", z lewej strony na pasku "share". enjoy! :)

      Usuń
    2. dziekuje i juz enjoy ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  7. A wiesz, że ja mam tak samo! :) Czuję siłę, chęci ;) i mam przeczucie, że ten rok będzie dobry! Trzymam kciuki za biureczko :) powodzenia i baw się przy tym!


    Miłego dzionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne uczucie, prawda?:) dzięki, zabawa będzie przednia, już przebieram nóżkami przed dzisiejszymi zakupami:)

      Usuń
  8. ah ja też mam tyle energii w tym nowym roku, że aż sama siebie nie poznaję :)
    a projekt biurko - ekstra :) Sama jakiś czas temu miałam taką potrzebę i nawet nie spodziewałam się, że tak to poprawi jakoś życia :)

    OdpowiedzUsuń