czwartek, 2 kwietnia 2015

american pie do pasztetu


Przed nami dwa dni biesiadowania, by nie rzec - obżarstwa. Nie wiem jak Państwo, ale ja osobiście ślinię się intensywnie na wielkanocne śniadanie.

Co ciekawe - mimo, że nie jestem jakimś mięsnym fanatykiem, wielką słabość mam do pasztetu z chrzanem, do soczystych szynek i kruchych pieczeni takowoż. Sałatkę jarzynową pochłonę zawsze i w każdej ilości, ale jaja na twardo w śmietanowo-chrzanowym sosie i te mięsiwa to tylko raz do roku z takim apetytem konsumuję. Jakkolwiek atmosfera Wielkanocy nie umywa się do Bożego Narodzenia, tak smaki świąt wiosennych wywyższam nad te grudniowe. Zarówno konkrety, zwane u nas w rodzinie "zimną płytą", jak i słodkie. Na Wielkanocnym stole w moim domu rodzinnym jest przegląd bab i mazurków, nie uświadczysz szarlotki czy innej karpatki. I jak zrobienie wilgotnej babki (zwłaszcza drożdżowej) jest sztuką, tak uwierzcie mi - każdy głupi potrafi ulepić mazura (brzmi to jakoś wulgarnie, prawda? prawie jak "spocić bakłażana")

Wiem, że wiele z Was w ubiegłym roku testowało moje mazurki, w wielu domach zagościły pierwszy raz - zwłaszcza ten łatwy cytrynowy z kremem na bazie białej czekolady - pękam z dumy! W tym roku namawiam, by pójść o krok dalej, a właściwie jeden malutki kroczek i zrobić to cudo. To klasyka gatunku - ciasto  cytrynowe z bezą, tu przebrane za mazurek. Kruchy, maślany spód, orzeźwiający, kwaskowaty krem i beza - z wierzchu chrupiąca, wewnątrz miękka pianka. Upiekłam jeden podłużny, drugi w kształcie jajka i nikt by się nie domyślił, że to nie staropolski mazur, a american pie. Totalnie obłędny i przyjemny kontrapunkt dla kiełbas i pasztetów.









Zapiszcie przepis na ten krem cytrynowy - lemon curd, bo on się przydaje także poza Wielkanocą. Uwielbiam go! Jest mocno cytrynowy, ale nie za kwaśny, gładki i wciągający. Można nim smarować kruche ciasteczka, przekładać ciasta, wafle, dodawać go do koktajli, deserów i lodów. No i jak każdy pyszny krem - po prostu trzymać słoiczek w lodówce i wyjadać łyżeczką w ciężkich chwilach. Poprawia humor jak czekolada.

Mazurek cytrynowy z bezą (inaczej: lemon meringue pie)

Składniki:

Spód (duża blacha lub dwa małe):
  • 30 dkg mąki
  • 20 dkg masła
  • 10 dkg cukru pudru
  • 1 żółtko
Krem: 
  • sok z 3 cytryn
  • skórka otarta z 3 cytryn
  • 2 żółtka 
  • 2 jajka
  • 200 g cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka masła
Beza:
  • białka z 3 jaj (2 już masz z kremu)
  • 150 g drobnego cukru
  • czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej 
Przygotowanie:
  • z podanych składników zagnieść ciasto, schłodzić je w lodówce przez co najmniej kwadrans, a następnie wylepić nim wysmarowaną cienko masłem foremkę
  • ciasto ponakłuwać gdzieniegdzie widelcem i podpiec na jasnozłoty kolor w temperaturze 180 st. (15-20 minut)
  • w międzyczasie przygotować krem: wszystkie jego składniki oprócz masła umieścić w rondlu i zagotować na niedużym ogniu cały czas mieszając (używam rózgi) - gdy krem zgęstnieje się i zacznie się gotować, zdjąć z ognia, dodać masło i jeszcze raz wymieszać (jeśli nie jest idealnie gładki, a chcesz, żeby tak był, po przestygnięciu potraktuj go jeszcze blenderem)
  • w czasie, gdy spód i krem się studzą, przygotuj bezę - ubij białka na sztywno, a następnie stopniowo dodawaj cukier, łyżka po łyżce, cały czas miksując
  • gdy piana będzie sztywna i błyszcząca, dodaj mąkę ziemniaczaną, zmiksuj dokładnie
  • wystudzony spód posmaruj sowicie kremem cytrynowym, wierzch wysmaruj suto pianą i wstaw wszystko jeszcze raz do piekarnika - 15 minut w 180 stopniach i beza powinna być z wierzchu lekko rumiana i chrupiąca, a wewnątrz piankowa
...

w sesji wystąpiły kultowe słoiki mason jars marki Ball ze sklepu More Than Jar

 słoiczek na krem - regular mouth 8 oz
(idealny do domowych dżemów i kremów)

oraz 

drewniana łyżeczka drewniana Chevron - Love Me Party

10 komentarzy:

  1. namówilas mnie.. mam jeszcze w planach zrobic jeden tylko cytryne zastapić jagodami :) oby sie udał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ślinotok na samą myśl... A zdjęcia przepiękne, aż się zaczęłam zastanawiać czy nie zmienić planów wypiekowych na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda obłędnie! Pewnie i tak smakuje! :) I też smaki tych świąt przemawiają do mnie zdecydowanie bardziej niż grudniowych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci, że czytam Cię już od dawna, ale tak dobrych zdjęć, jak dzisiaj, to chyba tutaj jeszcze nie widziałam. Podziwiam :) A tak na marginesie to zapraszam do siebie na małe, wiosenno-wielkanocne rozdanie :) Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. mmmmm.....ale bym zjadła...do kawki ...mmmm mniam! :)
    ostrzegaj następnym razem że mega pysznie, to będę zaglądała najedzona!

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda przepysznie! Zrobię go na pewno, ale raczej już po Wielkanocy. Dzisiaj, za to, upiekę jeden z Twoich mazurków. Wszystkiego dobrego na święta!

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja dziś zrobiłam lemon curd, ale użyję go do cytrynowych babeczek :)
    Piękne zdjęcia!
    pozdrawiam i życzę Szczęśliwych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo apetycznie:) Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobię jeden zeszłoroczny i jeden taki :) Zakupy poczynione!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się przymierzam do Twoich zeszłorocznych mazurków. Planuję zrobić oba, niech Bóg mnie ma w swojej opiece. American pie zostawiam na przyszły rok:D

    OdpowiedzUsuń