czwartek, 6 marca 2014

miętowo mi


Tak sobie siedzę w domu i siłą rzeczy - kombinuję więcej niż wcześniej. W domu jest czyściej, a my odżywiamy się zdrowiej. Mogę sobie pozwolić, żeby codziennie o 7 rano miksować młodej jogurt z owocami zamiast kupować te słodkie ulepki.
Sama codziennie wypijam szklankę smoothie, przeprosiłam się z Chodakowską i z kawosza zmieniłam się w herbaciarę (a chleb na zakwasie jest coraz bliżej). Oprócz tego podniesienia jakości życia, są też efekty uboczne. Bo siedzę w tym domu i w oczy kłują mnie przybrudzone i podniszczone ściany. Jeszcze nie maluję, ale dużo pucuję, przestawiam, układam, planuję remont i nowe regały, mierzę, dokupuję, dekoruję. Pojawiło się u nas ostatnio sporo nowości, kupiłam kilka pięknych drobiazgów, parę dostałam. Zrobiło się bardziej miętowo i kwiatowo. Szyję! Na razie głównie poduszki, ale plany są wielkie.

Staram się wyciągnąć z tego siedzenia w domu jak najwięcej pożytku i uroku. Choć chcę już przestać siedzieć w domu, chcę już usiąść na rower, łapać wiatr we włosy, jeździć z Zośką na plażę. Czas szary i nijaki dłuży mi się niemiłosiernie, słoneczne dni skończyły się równie szybko, co zaczęły. Póki co bardziej wiosennie mam w chałupie niż za oknem, a mięta i róż bronią mnie przed upadkiem w czarną dziurę. Mój dom to moja strefa komfortu, jeszcze nie umiem z niej wyleźć. Za ładnie mi tu.










Miętowa osłonka na doniczkę - Amazing Decor
Owocowe herbatki - Marks&Spencer
Pastelowe poduszki uszyłam sama, tkaniny z allegro
Foremki do ciastek - Duka
Zamykane pojemniki z melaminy (Rice, na zdjęciu 2 z 3) - Amazing Decor
Jasnoróżowy pled w kwiaty (medaliony?) - Live Beautifully
Poduszka ze słoniem - H&M Home
Poduszka czarna w białe groszki - uszyłam sama:)

27 komentarzy:

  1. Mój kolor <3 Fajnie oglądać u kogoś w jeszcze innej odsłonie :))) Słonka! Buzialeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój, mówisz?:) No dobra, mój rzeczywiście od niedawna, ale chyba u nas zostanie!

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, śliczne dodatki! Lubię wnętrza z takim wystrojem, w takim klimacie dobrze się czuję:) Jak patrzę na te zdjęcia, to tak jak bym była u siebie w domu. Ślicznie! Masz wyczucie smaku i nienaganny gust. Gratuluję pięknych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poleczko, ja chcę te pastelowe poszewki! :-) Uszyjesz mi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, no nie, nie podejmuję się jeszcze, koślawce jeszcze takie trochę:) może kiedyś się odważę, na razie opanowuję maszynę, nawet swojej jeszcze nie mam, tylko na kursie szyję:)

      Usuń
  4. Bardzo ładne te poduchy :D Życzę dalszych postępów w szyciu! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie u Ciebie. Od jakiegoś już czasu tu zaglądam i podczytuję to i owo :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam zatem i zapraszam częściej!:)

      Usuń
  6. Fajnie, że tak twórczo wykorzystujesz wolny czas. Też nie potrafię nic nie robić. Pastele u Ciebie zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) no staram się nie skisnąć, choć są i takie, trochę gorsze i mniej twórcze dni

      Usuń
  7. Pięknie Ci wychodzi to szycie!
    Z takiego wnętrza cudownego aż się nie chce wychodzić.
    Dzisiaj w Krakowie paskudnie, mnie również brakuje słońca :(
    Ale już w poniedziałek +14 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, szczęściarze Wy! może i nad morzem się trochę ociepli, bo mam straszny niedosyt, jakieś 2 tygodnie temu wydawało się, że do wiosny już z górki, a teraz nadeszły znów takie szare, chłodne dni.

      Usuń
  8. Uwielbiam jaśminową z M&S :) Wypatrzyłam też stempel do ciasteczek z Duki ;) Kupiłam taki, tylko w kolorze miętowym. Będę go testować w weekend. A wypróbowałaś może już swój?
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, próbowałam, ładnie się odciska na kruchych ciastkach! super wyszły :) a miętowy też mi się podobał, ale już mam jeden z napisami, no i to serduszko mnie skusiło:)

      Usuń
    2. A gdyie mozna kupic te herbatki?

      Usuń
  9. Miętowe dodatki są cudowne. Jednak ten pled w kwiatki mnie kręci najbardziej:) Jeszcze zastanawiam się nad podobnym , tyle że w tonacji niebiesko-białej.
    A herbatki też chciałabym mieć, ale nie mam ich gdzie kupić:(

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, powiem Ci, że pledzik klasunia, co wieczór pod nim poleguję, polecam:) A z herbatkami to przyznam, że też rzadko się zaopatruję, bo jestem z Gdańska, a najbliższy M&S jest w Gdyni. To niby nie drugi koniec Polski, ale na tyle nie po drodze, że bywam tam parę razy do roku i zazwyczaj zaopatruję się od razu w więcej produktów i stos herbat.

      Usuń
  10. Ale u Ciebie pięknie...
    optymistycznie i kolorowo :)

    pozdrawiam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. rośliny w tych kolorowych wiadereczkach wyglądają bardzo wiosennie i optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolory piękne, ale herbatka w różowym opakowaniu chyba przeterminowana:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szycie jest fajne, co nie? :) wypatrzyłam Twoje cudowne foremki!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne miętowe dodatki! Uwielbiam ten kolor… widać nawet po naszym logo :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne te Twoje poduchy:) Też mam w planie naukę szycia:) A w mieszkaniu jak zawsze cudownie. Pozdrowienia ze słonecznej Gdyni! M.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie :) A jeszcze bardziej niż kolor uwielbiam smak ;)
    Pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe zdjęcia ..... Marki

    OdpowiedzUsuń