sobota, 19 kwietnia 2014

przedświąteczne przemyślenia (o nowym życiu)


Dziś jest przedświąteczna sobota doskonała, nie zmieniłabym w niej ani  chwili. Poranne chichoty w łóżku, seria rodzinnych przytulasów i wygłupów, w kuchni piękne słońce i w tym słońcu śniadanie, czekoladowa babka, sernik, chrzanowy sos.
Przygotowań w sam raz, właśnie tyle, żeby poczuć, że jutro Wielkanoc i jednocześnie móc spędzić pół dnia na dworze. Rodzinny spacer do parku, rowery, deskorolki, piłki, piknik, pierwsze wygrzewanie się w na kocu w tym roku. Leżeliśmy na trawie, dzieciary biegały, śpiewały ptaki, pachniało niesamowicie. To te kwitnące drzewa, stokrotki, mlecze, to ta młoda zieleń, te świeżutkie pędy pachną…życiem po prostu.

No właśnie, dziś jest przedświąteczna sobota doskonała i myślę w tych okolicznościach przyrody o nowym życiu. Nie, żebym była jakoś nadmiernie religijna, nie o Jego zmartwychwstaniu, a własnym rozmyślam. Bo wstałam z martwych, nie dosłownie - to jasne, ale jednak podnoszę się, żegnam złą formę, budzę się i tylko „alleluja” nie śpiewam. Nie tylko za sprawą wiosny, a już na pewno nie Wielkanocy. Nie o Jego nowym życiu myślę bowiem, a o…całkiem ludzkim.

Nowe życie ma obecnie jakieś 6 cm i mieszka we mnie już trzynasty tydzień. Powstaję z martwych, bo zafundowało mi niezłą jazdę to życie. Mniejszy od pchły był ten Ździsiek (jak go roboczo nazywamy), a już potrafił zawładnąć moim ciałem i umysłem totalnie oraz boleśnie. Dziś jest przedświąteczna sobota doskonała, więc nie chcę tu za dużo o mdłościach i łzach, o senności, słabości, wymiotach i smutkach. Ciężkie to były tygodnie, ale już czuję, że przechodzą do przeszłości. Może właściwie nawet powinnam to „alleluja” zaśpiewać? Powstałam z martwych, nowe życie we mnie i nowe życie zaczynam. Całą tę symbolikę jajek, zieleni i odrodzenia zawłaszczam sobie dziś na potrzeby własne i przeżywam po swojemu.

Tego i Wam życzę. No, może niekoniecznie ciąży dla każdego, ale żeby coś sobie znaleźć dla siebie w tych świętach, żeby przeżyć po swojemu. I żeby było idealnie – słonecznie, radośnie, obficie.
Po prostu:



44 komentarze:

  1. Gratulacje przede wszystkim :))) niech Ździsiek (co za czad!!!!) nie męczy Cię nadmiernie, bo to jeszcze lato prze Wami i jesień.... sporo roboty... można powiedzieć :)

    Radosnych, niemdłych, niełzawych, niesennych i tak ogólnie pięknych Świąt dla Was :))

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie napisane :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zobaczyłam zdjęcie, to od razu wiedziałam :)) Gratulacje, Kochana :) Dobrych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) czyli metafora fotograficzna mi wyszła:)

      Usuń
  4. Gratuluje:-) i wesołych Świąt życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boziu! ...ale fajnie! Gratulacje! :D Ja jestem w miarę świeżą mamuśką po raz drugi i mogę powiedzieć jedno: to jest cud nad cudy! i mimo, że czasem bywa ciężko (np.organizacyjnie), to szczęście x2, satysfakcja i bezinteresowna miłość małych serduszek wszystko rekompensuje. Będę mocno trzymać kciuki! :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekazałaś nam tą nowinę w bardzo symboliczny czas jak przystało na święta. Wobec tego niech się dzieje spokojnie i radośnie. Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielkie nowiny na Wielkanoc :D radosnie mi sie zrobilo po przeczytaniu :D Gratulacje i najlepsze zyczenia dla Was !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się bardzo, bo widzę, że i Ty się cieszysz :) Bloga odkryłam niedawno, przeczytalam całe archiwum i się z jednej strony zachwyciłam, a z drugiej nie po raz pierwszy pożałowałam, że nie mam takich osób jak Ty w swoim otoczeniu. Pozdrawiam i życzę zdrowia, no i wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! Tez mam podobne przemyslenia w te Swieta choc moj 'Zdzisiek' a raczej 'Zdzislawa' siedzi we mnie juz 30 tygodni czyli mamy blizej niz dalej do pierwszego spotkania.
    Radosnych Swiat!

    OdpowiedzUsuń
  10. No co za wiadomosc :))))))) gratulacje kochana !!!!!! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje:):) nadchodzi wyjątkowy czas, święta, przyroda budzi się do życia i nie tylko:)
    Oby kolejne tygodnie były dla Ciebie samą przyjemnością;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulację!!! Super wiadomość! Dużo spokoju i radości! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie napisane!Ja też od razu wiedziałam o co z tym "nowym życiem" chodzi:)Może dlatego,że temat dość mi blisko, gdyż moje 'nowe życie" jest na świecie już 3msc.:)GRATULUJĘ z calego serca!!!Zdrówka,dobrego samopoczucia i dużo sił na bloga oczywiście!Blog pierwsza liga!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje i trzymam kciuki żeby już teraz były same wspaniałe chwile i oczekiwanie na radosny finał!!!!
    Wesołych Świąt!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tytuł mnie zaintrygował, ale takiej pointy się nie spodziewałam - pięknie! Gratuluję ;)
    Ps. A Ździsiek super imię, nawet jeśli tylko robocze.
    Pozdrawiam, Tosia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje:)! I zazdroszczę tej soboty, nasza była jakoś zbędnie zabiegana, mimo, że tego nie planowaliśmy. Wszystkiego dobrego na te święta dla Waszej 4;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje ! :) odpoczywaj izdrówka dla Cebie i małego Zdzisława <3

    OdpowiedzUsuń
  18. cudnie, aż mnie się łezka we oku zakręciła! Zatem na te święta i po nich-dużo zdrowia i siły!

    OdpowiedzUsuń
  19. Alleluja i radosnych świąt i miesiecy bez dolegliwosci ciazowych ci zycze ;) Zdrowia! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie! gratuluje i życzę radosnych Świąt. I żeby Ździsiek za bardzo nie dokazywał ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. super gratki :) niech Zdzisiek się ogarnie i domyśli, że już dość mamą żądzić, bo jak się urodzi to będzie na odwrót :) niech rośnie zdrowo, jeszcze raz pięknie gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię Cię czytać. Wspaniała wiadomość. Gratuluję 😊

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałe wieści na Wielkanoc. Dzięki że podzieliłaś się tym z nami. Mały Ździsio będzie miał dobrze z Tobą, rośnie w brzuchu prawdziwej estetki i smakoszki
    Radosnych Świąt i gratulacje dla Zosi - dużej siostry

    OdpowiedzUsuń
  24. O tak ! Zdjęcie wszystko mówi :)) Gratuluję !!!
    Spokojnych, zdrowych i smacznych :) Po prostu dobrych świąt serdecznie życzę !
    Pozdrawiam z Zielonej Wyspy
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  25. Haha ostatnie zdjęcie fantastyczne :) Alleluja i do przodu! Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Suuuuuuper:) Gratulacje!!!! :) Miło, że się z nami podzieliłaś tą cudowną wiadomością:) Zdrówka kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Agnieszko gratuluję z całego serca ! Wzruszyłam się ....... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. normalnie sie ciesze...tak fizycznie, szczerze i cala soba...jakos tak nowe zycie budzi we mnie wspomnienia ! wszystkiego naj..gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  29. Normalnie Baby Boom! :) Wczoraj dowiedziałam się, że trzy!!!! moje kuzynki są w ciąży. Trzy moje przyjaciółki urodziły w ostatnim półroczu, a potem weszłam tutaj i widzę, że Wy także czekacie na Ździśka. Piszę także, bo moja przyjaciółka nadała swojemu synkowi identyczne "imię robocze" ;) Gratuluję bardzo ciepło i serdecznie :) I po części trochę zazdroszczę... :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i całej polkowej Rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. dziękuję Wam za te wszystkie cudowne, miłe słowa, jesteście niesamowite!!! za parę lat pokażę Zdziśkowi, to się zdziwi, że się tyle obcych bab ucieszyło z jego poczęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super wiadomość . Bardzo Wam gratuluję .

    OdpowiedzUsuń
  33. Gratuluję serdecznie, sama jestem na etapie dziesiątego tygodnia i o słabości, nudności i smutku co nieco wiem :) Zdrówka dla mamy i Zdziśka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzymaj się, mi w trzynastym minęło, już blisko:)

      Usuń
  34. Ale fajnie ;) Gratuluję Agnieszka, ja też bym chciała zostać po raz drugi mamą, a nie mam czasu ;( Może jeszcze zanim na maxa się zestarzeję uda mi się zajść :) Jeszcze raz Gratki !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no coś ty, ile to roboty? :)

      Usuń
    2. ;) Z zajściem niewiele, to fakt! Gorzej z resztą ;)

      Usuń