piątek, 30 maja 2014

wtorek, 27 maja 2014

poniedziałek, 26 maja 2014

o jabłkach i jabłoniach



Chciałabym zostawić jej po sobie więcej niż oczy, trzy tony bibelotów, niecierpliwość i umiejętność łączenia kolorów. Cieszy mnie jej świetna pamięć i bogate słownictwo, lubię sądzić, że maczałam w tym palce.

piątek, 16 maja 2014

nie umiem namilczeć się temu



Dziś rano nie mogę nacieszyć się Zośką, nie umiem nasycić się jej uśmiechem, zapachem, nie mogę najeść się nią i zacałuję chyba. Brzuch zagłaszczę.

środa, 14 maja 2014

the asparagus project


 

W maju blog ten powinien nosić nazwę "The Asparagus Project". Zostało mi jeszcze do spróbowania risotto i wtedy może się uspokoję. Nazwijcie to kaprysem ciężarnej baby i znieście, proszę, jeszcze przez chwilę ten mój szparagowy odpał.

piątek, 9 maja 2014

szparagowa faza druga


O moim szparagowym szale już pisałam, znów wpadłam w niego po uszy. Nie jest to tanie hobby, jak się zjada pęczek co drugi dzień, ale co tam, szparagi są raz do roku, a ponadto jako dwupak, zasługuję na pokarmy pożywne i zdrowe.

czwartek, 8 maja 2014

urodziwa sytuacja (w realu)


Lubię jadać w plenerze, na dworze smaki są jakieś bardziej wyraziste, jedzenie w słońcu staje się jakieś takie malownicze (nie przyzna mi racji, ten, kto widział dziecko ufajdane zjedzonym w upale lodem w czekoladzie).