Kochani, nie mam już weny, by snuć opowieści o szparagowych romansach, ani ich zdrowotnych właściwościach.
Ja naprawdę spożywam je w ilościach hurtowych, dodaję do wszystkiego i chyba jeszcze tylko deseru z nimi nie wymyśliłam. Dzisiaj więc krótko, podzielę się przepisem i spadam, na jutro szykuję dla Was ciut więcej treści (niespożywczych). Przedstawiam kolejną szparagową propozycję: frittata. Na weekendowe śniadanie, ciepłą kolację albo na szybki obiad w tygodniu. Przepyszna!
Frittata ze szparagami z pomidorkami cherry
(duży omlet dwuosobowy lub dla głodnego chłopa)
Składniki:
4 jajka
4 plastry prosciutto/wędzonki/szynki dojrzewającej (można pominąć w wersji wege)
6-7 zielonych szparagów, ugotowanych
6-7 pomidorków cherry
łyżka masła klarowanego
odrobina parmezanu (ew. grana padano)
sól, pieprz
Przygotowanie:
- szparagi obrać, wrzucić do wrzątku i gotować ok. 10 minut
- na patelni roztopić masło, położyć plastry szynki
- jajka rozbełtać, dodać szczyptę soli i pieprzu, wylać na szynkę
- na wierzchu jajek układać przekrojone na pół szparagi i między nimi połówki pomidorków, przykryć pokrywką
- smażyć ok.10 minut, aż jajka się zetną, zdjąć z ognia, oprószyć drobno startym parmezanem (lub innym twardym serem)
- ja dodałam jeszcze odrobinę soli z parmezanem i bazylią Nicolasa Vahe (do kupienia tutaj) - obłędnie podkręciła smak
No kurde,chyba się skuszę i zrobię wreszcie te szparagi;)Z moimi zdolnościami kulinarnymi tę wersję wybiorę jako pierwszą;)Pozdrawiam z wyjątkowo słonecznej Irl.!
OdpowiedzUsuńWygląda obłędnie! :)
OdpowiedzUsuńMniam!!!! Szparagi po prostu uwielbiam :) Dobrze, że rodzina podziela moją miłość i mogę je gotować prawie codziennie :)
OdpowiedzUsuńA ja dzisiaj zrobilam tarte ze szparagami wg Twojego przepisu, na niedzielny obiad 😍:) przepyszna!na frittate pewnie tez sie skusze ;) Pozdrawiam I zycze smacznego!
OdpowiedzUsuńMonika
A ja się zajadam wersją "prawie na surowo w polewie maślanej" :)
OdpowiedzUsuńidealna na leniwe śniadanie:)
OdpowiedzUsuńdobrze napisane (dla jednego głodnego chłopa-biorąc pod uwagę mojego-wiecznie głodnego-musialabym zrobic z podwójnej porcji). Wygląda pysznie:)
OdpowiedzUsuńAle smakowicie wygląda!!!! Aż ślinka cieknie ;p
OdpowiedzUsuńbędę musiała koniecznie spróbować! Korci mnie tez smak grillowanych szparagów.
OdpowiedzUsuńTak smakowicie wygląda, że nawet mój M. zerknął na ekran i powiedział, że wypróbuje przepis:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło