niedziela, 24 listopada 2013

Konkurs Mikołajkowy

Stało się, jest, oto on - pierwszy polkowy konkurs. Wraz ze sklepem lots of dots organizuję Mikołajkową  zabawę, w której do wygrania są trzy prześliczne laleczki Sonny Angels z limitowanej świątecznej serii Christmas 2013 .


 ZASADY KONKURSU

1. Jeśli posiadasz konto na Facebooku, polub fanpage The Polka Dot Project i lots of dots.
2. Zgłoś chęć udziału w konkursie w komentarzach do tego posta. Napisz, dla kogo chciałbyś wygrać świątecznego aniołka i dlaczego.
3. Jeśli nie posiadasz bloga/konta Google i komentujesz jako anonim, wyślij swoją odpowiedź także mailem na thepolka.project@gmail.com.
4. Zabawa trwa do północy 1.12. 
5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w poniedziałek, 2-go grudnia, tak, by wygrani mogli dostać swoje aniołki jeszcze przed Mikołajkami.
6. Aniołki to niespodzianki - są szczelnie zapakowane w kolorowe pudełeczka i nie wiadomo, który egzemplarz znajduje się w środku.








Jeśli tak jak ja chcesz sprawić komuś radość na Mikołajki takim uroczym aniołkiem, zapraszam do zabawy!

38 komentarzy:

  1. Witam, chciałabym wygrać dla córki, by od urodzenia jej wzorcem nie była Barbie :) ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Polubione a jakże) jako Beata Papaj na fb.
    Aniołek zagościłby w domu małej dziewczyki Oleńki.
    Bo matka chrzestna gdyby mogła, to by gwiazdkę z nieba dała, lecz one są dla takich jak ja śmiertelników niedostępne. A to byłby wspaniały Aniołek Podręczny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygrana trafiła by do sióstr Amelii i Blanki a z czasem na pewno trafiły by kolejne bo jedna to za mało :)
    www.babyciuszkolandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Witamy :) polubione już od dawna :) bo jesteśmy stałymi czytelniczkami. Mamuńka i Córeńka. Tym milej nam Was odwiedzać i podglądać że córeczka ma to również Zochna -tylko młodsza. A że ukochana w lalkach Mamusia z chęcią podarowałaby takiego małego śmiesznego stworka. Już widzę tę radość.Od razu byłoby "dzidzi aaaa mniami ami" i zapakowane do torebki/plecaczka w których się lubuje jako młoda dama.
    Wszystkie Zosie to super dziewczyny !pozdrawiamy :):)
    ps. bloga nie mamy niestety ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo, bardzo...chcemy wygrać aniołka...już wiemy, że nie byłby samotny na półce w pokoju córki. Pojawiło się światełko nadziei, że znikną z pola widzenia wszystkie wściekle różowe kurtyzany o kształatch bardzo chorych kobiet z anoreksją ( Barbie), jak również te mniej różowe, za to martwe ( monster high), a zastapią je piękne, słodkie laleczki o twarzach dzieci, a nie wypacykowanych dwudziestolatek....estetyczne marzenie matki jest bliskie spełnienia, bo młoda zakochana piszczy z radości ogladając każdą Sonny Angels po kolei.
    Pozdrawiamy.
    Marta i nawrócony na dobry design Majut :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zabawiłabym się w Świętego Mikołaja i podarowałabym aniołka całej rodzinie.
    myślę,że świetnie komponowałby się na świątecznym stole :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pękatego bałwanka! Niby dla córy Ewki, ale wiadomo, że bawiłybyśmy się obie. Szczególnie, że ostatnio domek zawitał w nasze progi :)
    PS To byłby jedyny egzemplarz w naszej kolekcji, który nie świeci tyłkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się do konkursu :) A chciałabym wygrać ja dla mojej córeczki, która ciągle choruje. Laleczki Sonny Angel ponoć mają przynosić szczęście, bo to aniołki...więc biorę udział w konkursie, bo szczęścia nigdy za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Staję w kolejce oczywiście dla córki, są śliczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się i ja! :) Chciałabym wygrać laleczki dla mojej trzyletniej córeczki. Szykuję jej właśnie na Mikołaja domek dla lalek ze starej walizki. Póki co nie ma w nim kto zamieszkać. Laleczki miałyby zatem swoje własne m3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę!! Bo moja Ziuta przepada za malusimi drobiazgami i robi dla nich schowki i domki i potem znajdujemy je w różnych niespodziewanych miejscach i jest zabawa...:) ależ są przesłodkie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla krnąbrnej 3-latki, małego diabła, dla której lalka z rogami byłaby sobowtórem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym wygrać dla mojej małej siostry, której pragnę zaszczepić zamiłowanie do takich oryginalnych i pięknych drobiazgów. Myślę, że laleczka Sonny Angel będzie do tego idealna, ja już oszalałam na ich punkcie, chociaż żadnej jeszcze niestety nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam andzelsiki :) "Posiadanie" córki usprawiedliwia ich kupowanie :) Mamy juz z moją 4-latka mini-kolekcje. Podniecenie, co tez znajdzie sie w paczuszce jest zawsze wielkie, a radość z nowego aniołka ogromna. Do tego ogromnie lubię sklep Lots of Dots, pani Dominika jest nizewykle pomocna osoba.
    Wiec świąteczny aniołek byłby dla mojej córeczki i jednocześnie dla mojej "wewnetrzej" dziewczynki :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja chciałabym wygrać dla... siebie. Tak, ponieważ takie cudeńko pięknie wyglądałoby na półce w kuchni i każdego ranka rozweselałoby mnie.
    ania123423@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Sonny Angel chciałabym wygrać,dla mojej córeczki, ponieważ nazywam ją swoim aniołkiem, tak jak kiedyś mnie, nazywała moja mama :)
    Gdyby ten uroczy aniołek, zechciał sfrunąć z nieba, prosto do maleńkich rączek mojej Śnieżynki, obie byłybyśmy przeszczęśliwe. Maja chętnie zaadoptowałaby tego rozkosznego przybysza z nieba i zrobiła wszystko, co w jej mocy aby było mu u nas dobrze, Karmiłybyśmy małą Sonny Angel ptasim mleczkiem i układaly do snu na pęczku waty, by czuła się jak na niebiańskim obłoczku, a na dobranoc dostawałaby całuska, bo Majeczka, choć bardzo mała to całym swoim serduszkiem kocha swoje zabaweczki, całuje, przytula a jednym z jej pierwszych słów było "lala"
    Mały Aniołku, pomóż mi wyczarować uśmiech na twarzy mojej Śnieżynki :)
    e.pacholec@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam .Zgłaszam sie ,lecz z moim szczesciem i tak mam marne szanse.A dla kogo?-dla mnie mam ponad 130 aniołków a takiego słodkiego maluszka jeszcze nie.Po za tym moje laleczki miałyby towarzystwo.Aniołku czuwaj nad moim pechem.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie będę oryginalna – chciałabym podarować to cudo małej dziewczynce, która uwielbia małe zabawki. Gromadzi je, zbiera, ogląda i dba o nie. Zawsze wie która gdzie jest, chociaż wydawałoby się to nieprawdopodobne. Tej marki jeszcze nie zna, ale jak pozna na pewno się zachwyci.

    OdpowiedzUsuń
  19. :) co roku, odkąd byłam dzieckiem, pod choinkę przynoszę mamie aniołki. Dlaczego? Bo sama jest takim Aniołem! :) Jest w każdej ciężkiej chwili, w każdym smutny. i Co najważniejsze: nie zapomina o mnie także w tych najlepszych chwilach :) Czyż to nie właśnie dla niej powinnam mieć takiego aniołka? Ależ oczywiście, że tak! żeby pamiętała, że mimo, iż już odlat przynoszę jej Te przeróżne anioły... To wciąż sama jestem jej dzieckiem... Takim malutkim aniołkiem.. jak sonny angel! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba nie dokończyłam wcześniejszego komentarza. Gdybym się zdublowała - przepraszam. Nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie. Mam w domu prawie trzyletnią córę i nie wiem, która z nas bardziej by się z takiego prezentu ucieszyła. Jedno jest pewne - i tak musiałybyśmy się nim dzielić :-) A dlaczego chcemy ugościć u siebie te aniołki? Są urocze, niewinne i tak odmienne od tego, co widać w stacjonarnych sklepach, przedszkolach i znajomych pokojach dziecięcych. Przemiłe dla oka, dla mnie trochę retro, pokazują, że można inaczej :-) Ustawiam się w kolejce i trzymam sama za siebie kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj
    Aniołki zauroczyły mnie już jakiś czas temu, chciałabym wygrać świątecznego aniołka dla mojej córki(2lata), która uwielbia małe figurki a tą na pewno byłaby zauroczona i kochała mocio :) może ten pierwszy zapaczątkowałby kolekcję sony angel :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie śliczne. Moim aniołkom bardzo by sie spodobały, szczególnie córce, która uwielbia takie małe słodziaki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym wygrać aniołka dla mojej oczekiwanej córeczki, która co prawda jeszcze kopie po drugiej stronie brzucha, ale myślę, że taki śliczny aniołek pomógłby w kreowaniu estetyki, jak już przyjdzie na świat. Wzornictwo lalek na rynku zupełnie do mnie nie przemawia (np. monster high, brr), a te laleczki mają właściwe proporcje i są po prostu urocze. Co prawda mała mogłaby cieszyć się laleczką dopiero w przyszłym roku, ale w tym byłaby to przyjemność dla mnie, zwłaszcza, że mam w grudniu urodziny :-).

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla kogo chciałabym wygrać? Dla mojej córeczki Zuzi oczywiście. A dlaczego? Bo takiej ślicznej laleczki jeszcze nie ma:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli uda nam się wygrać jednego golaska, to i tak od razu trzeba będzie zamówić drugiego :) Dla dwóch siostrzyczek Idy i Majki, jeden golasek to za mało :) (Funpage lubię jako Joanna Wołczek). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzień dobry. Mam na imię Aleksandra i jestem świętoholiczką. Nie jestem w stanie powiedzieć kiedy się to zaczęło, ale przypuszczam, że moja miłość do świąt ma swoje początki we wczesnym dzieciństwie. I mimo, że w Mikołaja (trochę) już przestałam wierzyć to z każdym rokiem moja mania się powiększa. Mój mąż twierdzi, że już od listopada powinien mnie wyeksmitować, bo czasem nie może znieść widoku... głupawego, rozanielonego uśmieszku albo cieknących łez wzruszenia, gdy w tv leci świąteczna reklama... Im bliżej świąt tym nasze mieszkanie coraz bardziej przypomina upstrzoną ozdobami chatę Świętego Mikołaja. Czy mi jednak z tym źle? Nie! Uważam, że czekanie jest niemalże tak samo wspaniałe jak same święta, które przecież tak szybko mijają! Mam nadzieję, że i mi uda się stworzyć naszemu dziecku (póki co 2-letniemu) takie dzieciństwo i zasiać w jego główce taka miłość do świąt, upodobanie do tradycji, jak udało się to mojej mamie. I właśnie dla niego chciałabym takiego aniołka. By już od małego wprowadzać go w tę świąteczną magię.


    a.filipowska@poczta.onet.pl
    (na FB Aleksandra Filipowska)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam was baardzo ciepło w ten listopadowy deszczowy dzień:) Aniołek trafiłby do mojej córeczki 2 miesięcznej. Zuzia urodziła się jako wcześniaczek, ale dzięki Bogu rozwija się wspaniale. W szpitalu dostała 10/10 ptk więc tym bardziej to nasz kochany cud Boży. Jestem osobą wierzącą i wiem, że nasza kochana córeczka żyje, rozwija się i rośnie dzięki naszemu Jezusowi Chrystusowi. Dlatego aniołek niech "idzie" do jakiegoś innego dziecka np. z domu dziecka, bo moja kochana kruszynka ma miłość rodziców, a troszczy się o nią najwspanialszy nasz Ojciec w Niebie ! Czegóż chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli aniołek trafi do mnie to podaruję go mojej bratanicy, która kocha takie laleczki :) Pod choinkę w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja chciałabym takiego Aniołka dla mojego synka - myślę ze gdyby udało się mu do nas dolecieć -to od tej chwili czuwałby nad moim synkiem Olkiem i towarzyszyłby nam w każdej wyprawie - byłby takim naszym talizmanem a z drugiej strony mała wyjątkową zabawką :) A ten aniołek renifer - cudooo , zreszta wszystkie są fantastyczne!
    Pozdrawiamy
    Dagmara Trela i Oluś :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Może to niezbyt poprawne nazywać swoją rodzoną matkę świrem, ale moja mama ma prawdziwego świra na punkcie aniołków. Półki uginają się już pod ich ciężarem, bo jest ich na ten moment około 200. Co oczywiste nie są to zwykłe figurki, otóż każda z nich, według mojej mamy ma swoją własną historię. Dla osoby, która za każdym razem, gdy wyjeżdżam z domu, zaraz po tym jak powie "szczęśliwej podróży" mówi "przywieź mi tylko aniołka" byłby to najlepszy z możliwych prezentów, a kogo uszczęśliwiać jak nie swoją własną mamusię :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj chciałabym, chciała takiego aniołka...I myślę sobie, dla kogo on właściwie miałby być? Oczywiście odpowiedź jest prosta, że dla mojej Zosi, ale tak naprawdę cieszylibyśmy się z niego wszyscy. Miałby honorowe miejsce w naszym domu. Przy stole, na kanapie, w kąpieli (o jaka wspaniała musi być kąpiel z bałwanem!;).

    Banalne? Dlaczego? Bo wierzę w cuda! :) Wierzę, że dobrymi, pozytywnymi myślami, ściągniemy właśnie do nas tego małego skrzata w uroczej czapie:) To już (dopiero!) 2. Mikołajki Zosi, mam wrażenie i czuję, że dopiero 1. tak świadome. Dlatego chcę zrobić jej namiastkę "Mikołaja", którego ja pamiętam z dzieciństwa. W zimowym, wyszorowanym bucie czeka na nią masa drobnostek, a wśród nich ten niebanalny aniołek. Czuję, że to byłoby dla niej wielkie "ŁoŁ!", "OOOO!" i ekstremalne przeżycie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu);) Ona cieszy się z każdej drobnostki, od razu przytula i tańczy taniec radości:) W dodatku, ostatnie umiłowanie Zosi do zabaw w mamę jest świetnym pretekstem do zaadoptowania jeszcze jednego malucha. Pomijam fakt, że wzruszają nas takie jej zabawy, to jak opiekuje się takimi maleństwami...więc właściwie ten aniołek jest i dla niej i dla nas. Ona skacze z radości a my odczuwamy tą bombardującą z niej wesołkowatość !:) I to jest mega przyjemne i wzruszające w tym obdarowywaniu, dzieleniu i współodczuwaiu. Ściskamy!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna kolekcja Aniołków zainspirowała mnie do rymowanej odpowiedzi.

    Cztery aniołki w świątecznych wdziankach.
    Który w pudełku? To niespodzianka.
    Tego dostaniesz, na który padnie.
    Bądź jednak pewny – serce twe skradnie.

    Wszystkie są słodkie aż do schrupania,
    Chociaż brakuje im pół ubrania.
    Każdy na głowie inną ma czapkę,
    Lecz na każdego miałabym chrapkę!

    Wśród nich Pierniczek lukrem zdobiony,
    Święty Mikołaj z białym pomponem,
    Jest też Bałwanek z pękatym brzuszkiem
    Oraz Renifer ze swym kożuszkiem.

    Aniołka Sonny córce bym dała,
    Piękną ozdobę w pokoju by miała.
    Golasek mógłby przysiąść na szafce
    Albo pobujać się na huśtawce.

    Gdyby córeczka na Mikołajki
    Dostała prezent cudny jak z bajki,
    Frajdę by miała jak stąd do... sawanny.
    Szczerze wyznaje mama Zuzanny.

    Pozdrawiam,
    Karolina Obrzut

    OdpowiedzUsuń
  33. Aniołka bym chciała wygrać dla mojej dziewczynki małej, która aniołkiem na pewno nie jest, ale to nie znaczy że aniołka by nie pokochała. Zamieszkałby u niej w domku, który wspólnie zrobiliśmy, lalki miejsce by zrobiły, ugościły go, a mojej córeczki rączki małe przytuliły i zawsze koło niego były :-)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Chcę Aniołka dla siebie, choć jakby moje zrobiły słodkie oczy to może pozwoliłabym im się pobawić. No nie jestem taka.... Ale Aniołki poprostu urocze są, Zgłaszam osobistą chęć posiadania takiego. Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś marzyłam o Plastusiu, który by mieszkał w moim piórniku. Dziś chciałabym, by taki aniołek zamieszkał w piórniku mojej córki, zaprzyjaźnił się z gumką i ołówkiem. Pozdrawiam,Monika

    OdpowiedzUsuń
  36. Aniołki chciałabym wygrać dla mojej córeczki, która sama niegdyś biegała z gołą pupcią i wywoływała same ohhy i ahhy na każdym kroku :)
    lubię oba profile jako Lidia Cio
    obserwuje jako montagne

    OdpowiedzUsuń
  37. Do kogo trafił by aniołek? Na początku pomyślałam, że podarowałabym go dzieciaczkom. Ale po głębszym zastanowieniu zmieniłam zdanie. To byłby idealny prezent dla MNIE. A dlaczego? Przecież każdemu należy się coś od życia. Taki świąteczny aniołek z pewnością przyniósł by mi wiele szczęścia i zajął by honorowe miejsce w salonie. Mogłabym wypożyczać go dzieciom do zabawy, po której zawsze wracałby na swoje miejsce by cieszyć moje oko. Oj wspaniały byłby to prezent i taki magiczny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Sama nie mam jeszcze dzieci, ale co roku przygotowuję paczki dla biednych dzieci z mojego miasta. Takiego aniołka podarowałabym właśnie takiemu dziecku, by miało nadzieję, że aniołek nad nim czuwa, że są dobrzy ludzie, a jego los się odmieni na lepsze i uśmiech zagości na jego twarzy, gdy dostanie takiego aniołka.

    karolina27
    karolina2701@onet.eu

    OdpowiedzUsuń