poniedziałek, 13 października 2014

wreszcie u siebie


Jeszcze nigdy, odkąd ponad pięć lat temu się tu wprowadziliśmy, no nigdy wcześniej nie miałam takiej frajdy z tego pokoju jak teraz.

Żeby tu zamieszkać, musieliśmy wrzucić granat - wyburzyć ściany, wyrwać framugi, parapety, krany, rury, skuć kafle...no masakra istna. Jako młode małżeństwo na dorobku, nie mieliśmy już więcej środków, żeby po tak wielkim remoncie, urządzeniu kuchni i łazienki, kupować jeszcze wszystkie wymarzone meble, a już tym bardziej zbyteczne dodatki, jak wyszukane lampy. Inna sprawa, że nie bardzo miałam na ten pokój pomysł, był więc (z czasem coraz bardziej spójną, ale jednak) zbieraniną wszystkiego, co udało nam się gdzieś upolować, załatwić czy odziedziczyć. Nie to, co teraz, gdy jestem pewna, że tak właśnie czujemy się najlepiej - w bieli z czernią z małym tylko dodatkiem niezbyt słodkich pasteli, w prostocie z odrobiną industrialnych smaczków. Nasz pokój zdetronizował kuchnię - to tu teraz wolę przesiadywać. Już nie frustruję się tu zamiast relaksować, po remoncie zyskałam spokój zboczonej estetki - jest czysto i biało, a graty już nie wylewają się ze wszystkich kątów.

Miesiąc po tym, jak pokój zyskał nowe oblicze, mam już znacznie więcej niż spokój. Jasną, czystą bazę wzbogaciliśmy dodatkami, które sprawiły, że wreszcie jest tu klimat. Puste miejsce na ścianie zajął plakat od Babafu Typography - plama czerni na przeciw sofy idealnie dopełniła całości. Nad biurkiem powiesiłam też nowy kalendarz autorstwa Nela Home Decor, jego kolorystyka i wzornictwo idealnie wpisują się w mój zamysł pokoju. Na środku stanął zmontowany przez kolegę małżonka paleciak. To on, razem z emaliowaną loftową lampą, robią teraz połowę klimatu. Od kiedy poznałam Sweet Village, śniłam o niej po nocach. Miałam rację, bo jest idealna, jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach. Ma cudowny, brudnobłękitny kolor, lekko retro i rozmiar w sam raz, nie dominuje, a wpasowuje się, łączy z resztą pokoju, sprawiając, że wreszcie czuję się tu jak u siebie.

To niestety nie jest mieszkanie moich marzeń, przede wszystkim ze względu na lokalizację i metraż. W tej chwili jeszcze nie mogę tego zmienić, nie umiem wyczarować tu sypialni, ani magicznie rozciągnąć ścian. Przenieść go do starej kamienicy tym bardziej nawet. Ale wreszcie mam takie poczucie, że zrobiliśmy tu wszystko, co chciałam, nareszcie strasznie mi się tu podoba i (chwilowo) niczego więcej nie potrzebuję. Tak jest super i póki nie zrobi nam się totalnie ciasno, zamierzam być w tym domu cholernie szczęśliwa.




 







 







błękitna lampa Bloomingville - Sweet Village
plakat "love" - Babafu Typography
kalendarz - Nela Home Decor
czarno-białe poduszki - IKEA
czarno-białe miseczki - IKEA

32 komentarze:

  1. lekko i klimatycznie, podoba mi się. my właśnie jesteśmy na etapie urządzania własnego mieszkania i niestety też musimy się ograniczyć finansowo. może za kilka lat tak jak Wam, uda się nam spełnić wszystkie marzenia, na które nas teraz nie stać. niech to wnętrze okaże się dla Was taką oazą spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś moją inspiracją w tak ważnym momencie jakim jest urządzanie nowego mieszkania :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj.. Przyjemnie się zwiedza Twoje kąty! Świetny pomysł i realizacja. W ogóle się nie dziwię, że dobrze się tu czujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym miała frajdę przebywając w takim pokoju, super robota:) A mnie czeka przemeblowanie i zastanawiałam się nad pozbyciem Besty, ale patrząc na Twoje zdjęcia, chyba jednak zmieniłam zdanie. Pozdrawiam moja Ty kolejnyrazinspiracjo;), Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra Besta nie jest zła :) pozdrowienia!

      Usuń
  5. jak zawsze pięknie, jestem na etapie urządzania mieszkania w stylu skandynawskim, wiec jak zawsze znalazłam u Ciebie wiele inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgodzę się młode małżeństwa na dorobku nie mają lekko :) Lampa jest moim marzeniem i wdycham sobie do niej od dłuższego czasu idealnie pasowałaby mi nad blatem kuchennym...ahhh :) Wasz pokój podoba mi się zarówno w tej jak i poprzedniej wersji choć fakt dla estetki teraz nabrał jakby lekkości. Masz dar Polko do pięknego urządzania wnętrz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci wielkie, a lampa naprawdę jest cudowna, marzenia czasem się spełniają :)

      Usuń
  7. chociaż całkiem nie w moim stylu, to Twoje wnętrza mi się podobają:) lampa boska!

    OdpowiedzUsuń
  8. ładne mieszkanie, mam pytanie. jak się mieszka z kotem? moja córeczka uparła się na kotka i powoli mięknę ale zastanawiam się czy nie zacznie niszczyć mebli, drapać, itd. ?chętnie bym się dowiedziała jakie są Pani doświadczenia,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każdy kot trochę brudzi i rozrabia, nasz też. Nie są to może jakieś tragiczne w skutkach zniszczenia, ale trochę zaciągniętych nitek na boku sofy czy podrapany narożnik ściany w przedpokoju owszem. Na szczęście meble kuchenne czy szafy nie zostały zniszczone. Mi w tej bieli jeszcze ciężko jest z tym czarnym futrem, które wciąż osadza się na parapetach i meblach, wymaga to częstszego sprzątania na pewno. Poza tym wiadomo - zwierzak to dla dziecka duża frajda i dobra lekcja, o ile się trafi jakiś znośny kot, to raczej bilans wychodzi na plus:)

      Usuń
  9. Wszystko razem tworzy świetną całość, kolejny raz zachwyciłam się Twoim mieszkaniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aga! Ta lampa jest po prostu boska, odkąd otworzyłam paczkę, uśmiech nie schodził mi z twarzy:) bałam się tylko, że nie będzie pasować do pokoju, wydała mi się taka kuchenna. Na szczęście po przymiarkach okazało się, że pierwotny zamysł się sprawdził:)

      Usuń
  10. Też rzucił mi się w oko kotek :) , mamy w planie przygarnięcie nowego kociego członka rodziny. I taki jakiś strach mam, że nagle u dzieci pojawi się alergia na kotka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może zabierzcie dzieci najpierw do jakiegoś domu, w którym jest kot? Silna alergia by się pewnie ujawniła przy takim kontakcie, choć jak wiadomo może wyjść nawet po latach :(

      Usuń
  11. Piękna spójność. Wszystko ze sobą gra. Tylko jak Twój mąż reaguje na te mięto-różo-pastele?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dobrze reaguje:) formy są proste, dominuje jednak biel i czerń, więc jest spoko, też jest bardzo zadowolony z metamorfozy pokoju.

      Usuń
  12. Rewelacyjny regał, też by nam się taki przydał do dziecięcego pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Zosi też mam takie regały i dobrze się sprawdzają, polecam.

      Usuń
    2. Dużym plusem w tym regale jest to, że połowa jego przestrzeni jest zamykana i można w nim schować więcej rzeczy.
      Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś mi napisała gdzie go kupiłaś?

      Pozdrawiam
      Kasia

      Usuń
  13. Zawsze (odkąd zaglądam) mi się u Ciebie podobało. Teraz jest jeszcze fajniej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Tylko błagam, nie wdrapuj się już pod sufit, nie skacz po stołkach Ty Kobieto Czynu! Delektuj się pięknem tego wnętrza w pozycji horyzontalnej, jeszcze chwilę wytrzymaj! ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, no rzeczywiście wlazłam na stołek, ale taki ze schodkiem, resztę roboty zrobił obiektyw:)

      Usuń
  15. PS Nie chcę nawet myśleć jak zrobiłaś ujęcie lampy od góry!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie to zrobiliście. Zaglądam już któryś raz z kolei i napatrzeć się nie mogę. Tak optymistycznie, z wdziękiem... My mieszkamy w kamienicy, po wielkim remoncie dopiero skończyliśmy kompletować wszystkie niezbędne meble, a co tu dopiero mówić o takich cudownych dodatkach...:) a Besta... u mnie wygląda praktycznie zewsząd - z kuchni i łazienki również:) jest niezastąpiona, hihi:) a wystarczy dodać jej nowe uchwyty i wygląda jak całkiem inny mebel...

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi sie u Ciebie podoba i podpatruję czasami ;-) pewne rozwiązania. Najbardziej teraz mi się spodobał stolik w pokoju właśnie tez jestem na etapie wymiany, można zapytać gdzie kopiłaś ten swój?

    OdpowiedzUsuń
  18. witam,

    pokój PIĘKNY, bardzo mi się podoba, jestem zauroczona :)

    mam pytanie, gdzie kupiłaś miętową puszkę w białe kropeczki, która stoi na biurku? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo właśnie takiej poszukuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękny pokój! Ma swój charakter a przy tym wygląda na bardzo przyjemny i delikatny :) Sama chętnie bym w takim zamieszkała i godzinami podziwiała piękne dodatki (miętowa lampa jest genialna! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń