środa, 29 października 2014

czarno na białym


Muszę się Wam do czegoś przyznać - nie mam nic czarnego do ubrania. Nic, zero kompletne, null absolutny.

Nie mam nawet ani jednej małej czarnej, ani żadnej dyżurnej pogrzebowej. To nie jest tak, że ja mam do czerni jakąś awersję, że się nie lubimy czy coś. Po prostu w pewnym momencie przestałam zwracać na nią uwagę, przyzwyczaiłam się, że jej nie noszę, że jest nie moja i już. Że ja to granaty, brązy, ewentualnie szarości, pudry, brudne róże. Z czarnym w mieszkaniu przeprosiłam się już dawno, zaczęło się niewinnie - chodnik w przedpokoju, tu świecznik, tam plakacik, w kuchni jakaś taca czy puszka na ciastka. Mimo że kojarzę się Wam głównie z pastelami, to coraz mocniej kocham konwencję black & white. Widać do w metamorfozie naszego pokoju i kąciku Hanki. Bo ten czarny  wspaniale komponuje się z moimi pastelkami (tych swoją drogą osiągnęłam już masę krytyczną i muszę przestać, jeśli nie chcę, by mnie mdliło). Doszło do tego, że zdałam sobie sprawę, że wszystkie moje ostatnie chciejstwa i zakupowe plany są czarne, ewentualnie czarno-białe. Pasy, romby i trójkąty, gwiazdy i kropki, kosze, puszki, naczynia i koce, czarne na białym i białe na czarnym - uwielbiam i pożądam. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo kupię sobie jakąś czarną - dużą czarną.












źródło zdjęć: Pinterest


1 - talerz Bloomingville - Amazing Decor
2 - ręcznik kuchenny Bloomingville - From Nord
3 - herbata Tafelgut - Amazing Decor
4 - waga - Livebeautifully
5 - czajnik do herbaty - Livebeautifully
6 - papierowe foremki Miss Etoile - From Nord


1 - lampka muchomor Heico - Żyrafy z szafy
2 - kocyk Fine Little Day - Scandikids
3 - puszki Ferm Living - Scandikids
4 - kalendarz Toy Blocks - Amazing Decor
5 - gwiazda papierowa - From Nord
6 - świecznik Bloomingville - From Nord


1 - poduszka - IKEA
2 - kosz na pranie House Doctor - Amazing Decor
3 - syrop do kawy Nicolas Vahe - Amazing Decor
4 - kubki - IKEA
5 - patera Miss Etoile - From Nord
6 - kosz Ferm Living - Scandikids

16 komentarzy:

  1. Te Twoje pastelki i tak będą do tego pasować, więc... szalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czad!:) Właśnie ogarniam mieszkanie w tym klimacie. Tendencja ma być odwrotna, tzn więcej b&w, a mniej pasteli, ale też są absolutnie obowiązkowe!:) Także dzięki za ten post:) Pozdrawiam i trzymaj się dzielnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie czarno-biała baza delikatnie przełamana pastelowymi dodatkami to ideał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam, ale mi się nie udało. Zawsze gdzieś przemycę kolor, nie potrafię inaczej :P Chociaż teraz też już o wiele więcej czarnego w naszym wnętrzu :) Zresztą będzie jutro albo pojutrze na blogu odmiana naszych kubików na jesień. A jeśli lubisz czarno to zapraszam jeszcze an konkurs który do piątku i wszystko w nim czarno białe :D

    A w szafie również brak czarnego (ale mam takie podstawowe ciuchy jak mała czarna, marynarka), no nie wyglądam w nim, nie wyglądam i czuje się okropnie! Dlatego nie noszę :D

    Pozdrowienia dla Ciebie i dziewczyn! Hanka wyłaź już no, tysiące na Ciebie czekają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko absolutnie cudne! :) ja od dawna mam do czerni sentyment..

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobają mi się czarno białe poduszki. W ogóle myślę, że takie zestawienie kolorystyczne jest bardzo fajne, ma w sobie coś z klasyki i elegancji a przede wszystkim jest zdecydowane, konkretne.

    OdpowiedzUsuń
  7. ten trend mi sie bardzo podoba.. ale u innych.. i np Dagi z Hause of ideas.. lub Lila z Kokonlili bardzo mi imponuja swoimi wnetrzami..bo dla mnie choc piekne dla oka.. na codzien za mało kolorowo ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj bardzo mi sie podoba . Chetnie przygarnelabym cos z TWoich inspiracji! U mnie tez czarnosci brak, zupelnie sie w niej nie czuje. Mam pytanko odnosnie Twojego pokrowca na kanape z Ikea w salonie. On jest czarny ? Zakupilas w ikea czy robiony na zamowienie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale czarujesz tymi inspiracjami... Coraz bardziej wzdycham do ściany w kropki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od zawsze lubię czarno- biało połączenia i mam sporo ubrań w takiej kolorystyce. Spódnica w grochy, w pepitkę, takie same buty, bluzki, sukienki i inne szmatki. Szkolne, galowe połączenie, ale nie mam do niego awersji z tego powodu. Z innego też nie ;) We wnętrzach mam biały z szarym przede wszystkim, ale w nowym mieszkaniu poszaleję i zrobię sobie kawałek ściany tablicowej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny zbiór inspiracji... Lubię połączenie czerni i bieli, ale z odrobiną koloru:)) Pozdrawiam. Kasia at home

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czemu tak duzo glosow ze b&w musi byc przelamany innym kolorem... Przeciez to duet idealny.

    OdpowiedzUsuń