Co roku mam problem z tymi jajami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
piątek, 3 kwietnia 2015
czwartek, 2 kwietnia 2015
american pie do pasztetu
Przed nami dwa dni biesiadowania, by nie rzec - obżarstwa. Nie wiem jak Państwo, ale ja osobiście ślinię się intensywnie na wielkanocne śniadanie.
poniedziałek, 30 marca 2015
już w klimacie
Ta Wielkanoc jakoś atakuje z partyzanta, wydawało mi się, że jeszcze mnóstwo czasu, a tu już, nagle okazuje się, że został tydzień.
sobota, 19 kwietnia 2014
przedświąteczne przemyślenia (o nowym życiu)
Dziś jest przedświąteczna sobota doskonała, nie zmieniłabym w niej ani chwili. Poranne chichoty w łóżku, seria rodzinnych przytulasów i wygłupów, w kuchni piękne słońce i w tym słońcu śniadanie, czekoladowa babka, sernik, chrzanowy sos.
piątek, 18 kwietnia 2014
bez pomyłek i baroku, czyli mazurki Polka-style
Kto sądzi, że nie lubi mazurków, musiał w swoim życiu natknąć się na jeden z tych fatalnych ulepków na topornym, suchym spodzie, barokowo przystrojonych wszystkim, co szalonemu cukiernikowi wpadło w ręce
czwartek, 17 kwietnia 2014
mazurek stuningowany
W moim rodzinnym domu klasyczne smaki mazurków to kajmakowy, czekoladowy i orzechowo - cytrynowy. Ten ostatni jest specyficzny, intensywny, dla koneserów.
środa, 16 kwietnia 2014
przedświąteczne porządki i technologiczne olśnienia
Wielkanoc to zalane słońcem mieszkanie, pachnące jeszcze pastą do podłóg. To promienie słoneczne, padające na kolorowy stół przez czyste jak łza okna.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
plastyczno-technicznie z przedszkolakiem
W dniu takim, jak dziś, ja się głęboko i prawdziwie utożsamiam z wszystkimi samotnymi matkami. Piszę to bez Cienia ironii, piszę ledwo poruszając palcami po klawiaturze.
piątek, 4 kwietnia 2014
sezon wielkanocny uważam za otwarty!
Jak dobrze, że w tym roku Wielkanoc wypada tak późno, zamiast śniegowych zajęcy będzie kwiecie prosto z drzewa. Ja ograbiam okoliczne mirabelki z kwitnących gałęzi, rozkwitają w pięć minut, by po dwóch dniach opaść kompletnie, ale te dwa dni ich nietrwałego piękna są warte dziwnych spojrzeń sąsiadów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
loading..