Od dawna chciałam sobie zmajstrować coś z takiej surowej drewnianej skrzyni. Wypatrywałam takiej podniszczonej, z lekko zamazanym stemplem, żeby było vintage, shabby, industrial i w ogóle trendy. Jakkolwiek piękne by nie były takie od House Doctor, to jednak znam lepsze sposoby na wydanie dwustu złotych i chciałam pójść raczej w jakiś sprytny low-budget. Snułam już wizje, co z nich powstanie, czy pójdą do Zośki na ścianę lub na zabawki, czy może raczej do przedpokoju na buty, a może na balkon? Podobają mi się wszystkie zastosowania:
Wypatrywałam w warzywniakach, u ogrodników i nic - same nówki. Któregoś
dnia załatwiłam sobie wreszcie w spożywczaku pod domem dwie takie skrzynki, może jeszcze
kiedyś znajdę taką podstarzałą perełkę, póki co postanowiłam tę nową pomalować na biało i
stworzyć skrzynię do przechowywania na kółkach.
Przepis na industrialną skrzynkę do przechowywania:
1 - drewniana skrzynia z osiedlowego warzywniaka (sklepy biorą z hurtowni za kaucją, zazwyczaj można odkupić od nich za 10-15 zł)
2 - wałek lub pędzel
3 - kółka (można kupić w każdym markecie budowlanym lub jak ja - w IKEI)
4 - farba do drewna
Skrzynkę należy przetrzeć wilgotną szmatą, odczekać aż wyschnie, przed samym malowaniem najlepiej jeszcze odtłuścić rozpuszczalnikiem. Malować wałkiem lub pędzlem, surowe drewno wypija sporo farby, potrzebne będą ze dwie warstwy. Gdy całkowicie wyschnie, przykręcić kółka.
My w naszej trzymamy na razie koce i pledy, ale super sprawdzi się też jako pojemnik na magazyny, winyle czy zabawki.






