Falstart, nie falstart, ja już myślę o Świętach. Planuję, co kupię najbliższym, ale też tworzę swój osobisty list do Mikołaja. Uwielbiam prezenty, i dawać, i dostawać, i poświęcam temu zagadnieniu więcej czasu niż chodzeniu na roraty czy kontemplacji narodzin dzieciątka Jezus, niestety. Mój zepsuty konsumpcjonizmem umysł już wytwarza kolejne marzenia i pragnienia. Na Święta zawsze proszę o rzeczy, na które szkoda mi kasy. Do tej kategorii, oprócz mieszkaniowych dupereli, za drogich kremów i innych pięknych, ale kompletnie nieużytecznych przedmiotów zaliczam także książki kucharskie. W większości jednak dość drogie, więc w czasach miliarda blogów kulinarnych jakoś ciężko przychodzi wydanie stukilkudziesięciu złotych na piękny album o żarciu. Wertowanie starannie wydanej książki z pięknymi fotografiami to jednak nieporównywalnie większa przyjemność od klikania myszką. W ostatnim czasie wyszło sporo ciekawych nowości, nie będzie tu jednak o Jamie'm ani o Goku (sorry, chłopaki).
Kochany Mikołaju, przynieś mi pod choinkę któryś (któreś może?) z tych pięknych książek. Obiecuję, że będę grzeczna i nie będę za dużo jadła.
1. "What Katie Ate" Katie Quinn Davies
Od dawna jedna z moich ulubionych blogerek, mistrzyni fotografii kulinarnej. Jej styl jest rustykalny i przykurzony, a aranżacje z ciemnym tłem prawie jak martwe natury mistrzów holenderskich (tylko ładniejsze). 100% mojego stylu, zarówno estetyka, jak i smaki.
2. Sophie Dahl "Apetyczna panna Dahl" i "Na każdą porę"
Lubię tę babkę z wielu powodów, jednym z nich jest z pewnością fakt, że była kiedyś modelką plus size i nosi rozmiar 42. Nie przepadam za blogerkami i autorkami książek kulinarnych, które są chude, są dla mnie mało wiarygodne (wyjątek czynię dla Liski z White Plate). Książka jest piękna, cudowne kolory i zdjęcia, jest naprawdę apetyczna.
3. Ivette van Boven, seria "Home Made"
Kiedy przeglądałam je w księgarni i w internecie, natychmiast chciałam ugotować i zjeść absolutnie wszystko z tych książek. Obłędne zdjęcia i ilustracje, graficznie ta książka jest wyciągnięta z mojej wyobraźni, nawet fonty są takie, jak kocham. Mikołaju, bez jednej z tych książek możesz się u nas nie pojawiać.
yvettevanboven.com
Kochany Mikołaju, zajmij się książkami, a ja lecę stworzyć resztę listy.
Agnieszka













