Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trójmiejskie Blogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trójmiejskie Blogi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

urodziwa sytuacja (w realu)


Lubię jadać w plenerze, na dworze smaki są jakieś bardziej wyraziste, jedzenie w słońcu staje się jakieś takie malownicze (nie przyzna mi racji, ten, kto widział dziecko ufajdane zjedzonym w upale lodem w czekoladzie).

sobota, 14 grudnia 2013

Polka chwalipięta

Ufff, wreszcie mogę przestać milczeć, nareszcie mogę się przyznać - wzięłam udział w książce kucharskiej!!! Tyle nietypowej, co nowoczesnej, bo: elektronicznej, blogerskiej, lokalnej - Trójmiejskiej.  Od października kazały siedzieć cicho, co dla mnie jest cokolwiek trudnym zadaniem.


Nasze potrawy w klimatycznym wnętrzu gdańskiego Mitte Chleb i Kawa sfotografowała  SubObiektywna Agnieszka. Projekt zainicjowały i zrealizowały dziewczyny z Trójmiejskich Blogów. 

Wszystkiego (niestety) spróbowałam i ręczę za te przepisy, dziewczyny przygotowały dania obłędne, polecam Wam na Święta bardziej niż gorąco.

http://issuu.com/trojmiejskieblogi/docs/trojmorskie_swieta

http://issuu.com/trojmiejskieblogi/docs/trojmorskie_swieta

A teraz parę słów wyjaśnienia, skąd się wziął ten karmelowy blok. Otoż stąd, że ta złocista tafla wygląda jak bursztyn. Nie żeby ludzie znad morza chrupali na Święta bursztyny, nic mi o tym nie wiadomo przynajmniej. Ale miałam zaproponować swoje ulubione smaki i żeby było świątecznie oraz trójmiejsko, pomyślałam więc: bursztynowy karmel. Miało być coś z mojej bajki i w dodatku nadmorsko, pomyślałam: sól. Zastygłe w żywicy komary zastąpiłam migdałami.

Karmel i sól to kombinacja zjawiskowa. Czysta słodycz rozpuszczonego na ogniu cukru potrzebuje przeciwwagi, jest bez niej nieznośnie banalna. Gorzka czekolada i szczypta soli uszlachetniają ten blok swoją wytrawną obecnością. 

W bożonarodzeniowych potrawach szukam powrotu do dzieciństwa i finezji, co się jednak często wyklucza (pamiętacie "szyszki" z preparowanego ryżu?) A ten blok to cukier z patelni w stylu premium, smak dzieciństwa podkręcony do wersji dla dorosłych.

...

I jeszcze jedna przechwałka (te kobiety z Trójmiejskich Blogów są jakieś nadaktywne) - mój tekst w drugim, świątecznym numerze magazynu dla mam - MAMMAZINE. Nie sądziłam, że kiedykolwiek napiszę coś parę stron przed Hatalską (sic!), a oto stało się. Nie o reklamie i komunikacji tam rozprawiam, a o moim świątecznym marzeniu. Jako jedna z kilku zaproszonych do numeru blogerek, piszę o tym, co dla mnie ważne w Boże Narodzenie. 

Fajny magazyn - znajdziecie tu sporo mamowych tematów i inspiracji. No i mnie:)

http://issuu.com/mammazine/docs/mammazine_9becd12d75f6fe

Udanego weekendu!