Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzucanie palenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzucanie palenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 marca 2014

o fajeczkach i ciasteczkach



Jeśli polubiłaś ten blog za ciasteczka, tarty, drożdżówki i namiętność, z jaką opisywałam ich właściwości, to może być rozczarowujące, rozumiem. Ale zaczyna mi to wyglądać na mocno osadzone już w moim życiu zjawisko, całkiem niewykluczone, że już zostanę taka zielona.

poniedziałek, 10 marca 2014

zielony kierunek


Mój mąż do niedawna miewał tylko naprawdę nieliczne i bardzo krótkie zrywy, podczas których chciał rzucać palenie, ćwiczyć, biegać lub zostać bardzo zdrowym człowiekiem. Zachęcany przez różnych ludzi (ze mną włącznie) do zapisania się na siłownię czy dołączenie do kopiących piłę kumpli, wypowiadał zazwyczaj swój przezabawny pogląd, jakoby sport był bez sensu: zdrowym niepotrzebny, chorym niewskazany.