Znów to mam: jeden impuls, kropla koloru, bukiet tulipanów i rusza lawina myśli, skojarzeń, pomysłów. Jest połowa lutego, a w mojej głowie wiosna. Bo jak postawiłam te kwiaty na kuchennym parapecie, nad którym wisiała jeszcze moja świąteczna dekoracja, uderzył mnie kontrast.